II. Wojny z Moskwą-czyli Rzeczpospolita broni dostępu do morza

Kiedy w 1533 roku umarł wielki książę moskiewski Wasyl III, Wielkie Księstwo Litewskie, licząc na osłabienie Moskwy, zaatakowało wschodniego, drapieżnego sąsiada w celu odzyskania Smoleńszczyzny i Siewierszczyzny. Wybuchła wówczas piąta wojna litewsko-moskiewska…
Fragmenty fryzu przedstawiającego „Bitwę pod Orszą” pędzla Leonarda Pękalskiego (1896-1944), zdobiącego ściany Sali Bitwy pod Orszą Zamku Królewskiego na Wawelu (zdjęcie autora). Warto pamiętać, że Orsza jest największym zwycięstwem polsko-litewskim nad Wielkim Księstwem Moskiewskim w XVI wieku.

Podając za Markiem Plewczyńskim: Wojny i wojskowość polska w XVI wieku (2011-2013, tom I, str. 180-214; tom II, str. 141-212; tom III, str. 131-210) i Sławomirem Leśniewskim: Poczet hetmanów polskich i litewskich (1992, str. 28, 51, 65, 76): 

V WOJNA Z MOSKWĄ

Wspomniana powyżej V wojna litewsko-moskiewska, czyli IV wojna moskiewska z lat 1534-1537 (w rosyjskiej literaturze przedmiotu określana też jako wojna o Starodub), nie przyniosła jednak żadnych trwałych rezultatów dla Rzeczpospolitej. Teatrem działań wojennych była ziemia czernihowsko-siewierska. Strona polsko-litewska tradycyjnie pokazała wyższość swojego wojska w polu. Duża w tym była zasługa hetmana nadwornego Andrzeja Niemirowicza, który pobił siły moskiewskie pod Starodubem i Radohoszczą w 1534 roku oraz dwukrotnie pod Krzyczewem w 1537 roku. Polskie oddziały piechoty, znacznie górujące uzbrojeniem i wyszkoleniem nad pieszymi rotami litewskimi, zdobyły Homel, Starodub, Poczep i Radohoszcz. Na uwagę zasługuje zwłaszcza zdobycie w 1535 roku Staroduba, jednej z najsilniejszych twierdz w państwie moskiewskim. Twierdza broniona przez prawie 15-tysięczny garnizon pod wodzą kniazia Fiodora Oboleńskiego została wzięta szturmem przez hetmana Jana Tarnowskiego. Hetman, który swoje srogie oblicze pokazał już we wcześniejszej wojnie z Mołdawianami, rozkazał ściąć 1400 obrońców. Niemniej jednak sama wojna zakończyła się remisem, a Litwa zatrzymała jedynie zdobyty Homel.

Fragment „Hołdu Pruskiego” Jana Matejki ze zbiorów Muzeum Narodowego w Krakowie w Sukiennicach (zdjęcie autora). Na obrazie zostało ukazanych dwóch największych wodzów Rzeczpospolitej z pierwszej połowy XVI wieku: hetmanów Konstantego Ostrogskiego i Jana Tarnowskiego. Pierwszy od lewej to hetman wielki litewski Konstanty Ostrogski, zwycięzca spod Orszy w 1514 roku. Kronikarz Maciej Strykowski napisał o nim: „drugi Annibal, Pyrrus i Scipio ruski i litewski”. Trochę na wyrost moim zdaniem, ponieważ hetman miał też klęski na swoim koncie. 

Pomimo klęsk w polu Wielkie Księstwo Moskiewskie pokazało swoją wyższość organizacyjną nad litewskim przeciwnikiem. Przede wszystkim Moskwa miała o wiele wydajniejszy system fiskalny i mobilizacyjny. Kiedy siły litewskie potrzebowały do pięciu miesięcy na zebranie się i przybycie na pozycje wyjściowe, wojska moskiewskie potrzebowały na to około jednego miesiąca!  Co prawda jazda litewska wykazywała wyższość w polu nad oddziałami moskiewskimi, ale wobec niedowładu całego państwa uzyskanie trwałej przewagi nad przeciwnikiem było niemożliwe. Wojna unaoczniła litewskiemu dowództwu konieczność wsparcia własnych sił przez liczną polską piechotę, niezbędną do odzyskania i utrzymania utraconych zamków i twierdz. Litewskie elity zrozumiały zaś, że wobec braku własnych środków na prowadzenie działań zbrojnych na szeroką skalę Wielkie Księstwo powinno zacieśnić związek z Polską. Musiało bowiem oprzeć się na jej potencjale wojskowym i finansowym.

Portret hetmana dwornego Romana Sanguszki autorstwa Marcello Bacciarellego, ze zbiorów Zamku Królewskiego w Warszawie (zdjęcie autora). Ów zapomniany wódz zmarł przedwcześnie w wieku zaledwie 36 lat. Próbkę swoich umiejętności dowódczych dał pod Czaśnikami i Suszą w 1567 roku, bijąc na głowę przeważające siły Moskali. Ksiądz i historyk Szymon Starowolski w epitafium poświęconym hetmanowi napisał: „Zmarł w kwiecie wieku, gdy spodziewano się po nim wielkich rzeczy”.

VI WOJNA Z MOSKWĄ

Następne zmagania z Moskwą miały miejsce podczas tzw. I wojny inflanckiej (północnej) w latach 1560–1570. Na mocy układu wileńskiego z 31 sierpnia 1559 roku Zygmunt August zobowiązał się do obrony Zakonu Kawalerów Mieczowych (czyli de facto Krzyżaków) i stanów inflanckich przed Wielkim Księstwem Moskiewskim. Iwan IV Groźny od 1558 roku zapoczątkował bowiem regularny podbój Inflant (czyli terenów dzisiejszej Łotwy i Estonii).  Wtedy to miały miejsce kolejne wielkie wiktorie polsko-litewskiego oręża…

Zapomniane zwycięstwo kasztelana ciechanowskiego, rotmistrza Stanisława Leśniowolskiego pod Newlem (niedaleko Pskowa) w 1562 roku. Rotmistrz na czele swojego oddziału, liczącego 2300 ludzi, pobił na głowę co najmniej czterokrotnie liczniejsze siły moskiewskie pod wodzą kniazia Andrzeja Kurbskiego. Moskale mieli stracić około 1500 ludzi wobec zaledwie 16 zabitych po stronie polskiej! Wspomniany kniaź Kurbski wkrótce zdradził Iwana Groźnego i uciekł do Rzeczpospolitej, stając się pierwszym dysydentem w dziejach Moskwy/Rosji.

Pogrom Moskwicinów dowodzonych przez Piotra Iwanowicza Szujskiego nad rzeką Ułą w 1564 roku, w okolicach dzisiejszego białoruskiego miasta Czaśniki. Hetman litewski Mikołaj Rudy” Radziwiłł położył jakoby pokotem nawet 9000 Moskali wobec własnych strat ograniczających się do 20 zabitych i 700 rannych! Nieszczęsny Piotr Iwanowicz Szujski poległ w trakcie ucieczki zabity przez okolicznych chłopów.

Mapa autora.

Nieznana szerszemu gremium bitwa pod Jezierzyszczami w 1564 roku, położonymi w dzisiejszym obwodzie witebskim na Białorusi. Jeszcze na polecenie Zygmunta Starego wybudowano w Jezierzyszczach zamek, który paraliżował komunikację pomiędzy Połockiem, zajętym już wówczas przez Moskwę, a Wielkimi Łukami. Zamek obległ trzynastotysięczny oddział moskiewski pod wodzą wojewody Jerzego Tokmakowa. Został jednak pobity przez wysłaną z Witebska dwutysięczną odsiecz pod komendą Jana Sniporada, tracąc rzekomo 5000 ludzi.

Kolejny, bliżej nieznany bój spotkaniowy rozegrał się również w 1564 roku pod zajętym już przez Moskali Połockiem, na północnym brzegu Dźwiny. Pięć polskich chorągwi w sile około 1200 ludzi rozbiło posiłki moskiewskie podążające do miasta, zabijając rzekomo 2000 nieprzyjaciół przy stracie 24 ludzi!

Zwycięstwo hetmana dwornego Romana Sanguszki pod Czaśnikami (obwód witebski na Białorusi) nad rzeką Ułą w 1567 roku. Hetman rozbił wówczas w puch sześciotysięczną armię moskiewską Piotra Serebriannego. Z pogromu miało uratować się tylko 300 Moskali, przy stratach wojsk litewskich w liczbie 12 zabitych i 30 rannych! W tym samym roku hetman dworny Sanguszko pokonał pod Suszą, około 30 km na północ od Czaśnik, sześciotysięczny oddział moskiewski wojewodów Szczerbatego i Boratyńskiego. Obaj dowódcy dostali się do niewoli, a Moskale stracili około 900 ludzi wobec trzech zabitych i 30 rannych po stronie litewskiej!

Zwycięzca spod Toropca, wojewoda bracławski Janusz Zbaraski ukazany na obrazie „Stefan Batory pod Pskowem” Jana Matejki. Zdjęcie autora wykonane na Zamku Królewskim w Warszawie.

Należy jednak zauważyć, że pomimo wielkich zwycięstw wojsk Rzeczypospolitej to strona moskiewska ostatecznie uzyskała przewagę w I wojnie inflanckiej. Dzięki systemowi samodzierżawia carskie pospolite ruszenie mogło być utrzymywane w gotowości bojowej bez nakładów pieniężnych i użyte na dowolnym kierunku operacyjnym. Oddziały litewskie, często nawet po odniesionym sukcesie, rozwiązywały się z powodu niewypłacenia żołdu. Pomimo dużych strat strona moskiewska była zdolna je uzupełniać. Strona litewska nie potrafiła natomiast podtrzymać stałego wysiłku wojennego i ostatecznie utraciła Połock. Dodajmy, że Połock był ostatnią potężną twierdzą chroniącą dostęp do Wilna. Inflanty finalnie zostały podzielone pomiędzy Danię, Szwecję, Moskwę i Rzeczpospolitą. Polska zyskała Parnawę, Rygę, Kiesię (niem. Wenden) i Dynenburg.

Mapa autora.

VII WOJNA MOSKIEWSKA

Kolejnym etapem zmagań z Moskalem była wojna inflancka 1575-1582, kiedy pod wodzą Stefana Batorego Rzeczpospolita przeszła do ofensywy wobec potężnego moskiewskiego sąsiada.

Strona polsko-litewska znowu pokazała wyższość w polu i odniosła zwycięstwo pod Kiesią nad rzeką Gawią na Łotwie w 1578 roku. Dowodzący Andrzej Sapieha, posiłkowany przez kontyngent szwedzki pułkownika Jerzego Boye (razem siły polsko-szwedzkie liczyły  6500 ludzi), pobił armię moskiewsko-tatarską pod wodzą Iwana Juriewicza Golicyna. Moskale stracili przeszło 6000 ludzi, a ich klęska była kompletna.

Nieszczęśliwy obrońca Wielkich Łuk Fiodor Oboleński Łykow, w geście poddania trzymający złamany miecz. Fragment dzieła Matejki „Stefan Batory pod Pskowem”; zdjęcie autora.

Kolejnym wielkim sukcesem było zwycięstwo pod Toropcem (nad rzeką Toropą, prawym dopływem Dźwiny) w 1580 roku, pod dowództwem wojewody bracławskiego  Janusza Zbaraskiego. Armia dowodzona przez wodzów moskiewskich Czeremisinowa i Naszczokina poszła w rozsypkę, zostawiając na placu boju 300-500 zabitych.

Warto także wspomnieć o rajdzie kawaleryjskim przeprowadzonym w 1581 roku przez hetmana polnego litewskiego Krzysztofa Pioruna Radziwiłła. W ciągu 77 dni jego wydzielony oddział konny, liczący około 5600 koni, pokonał około 1400 km. Radziwiłł przeprowadził rajd na trasie Witebsk–Rżew–Psków. Zagon dowodzony przez Krzysztofa Radziwiłla dotarł aż do Nowogrodu Wielkiego, ogniem i mieczem niosąc wojnę na tereny księstwa moskiewskiego. W okolicach Starej Russy pobito wówczas liczący 1500 ludzi oddział jazdy moskiewskiej dowodzony przez kniazia Oboleńskiego, którego wzięto do niewoli. Zgrupowanie Krzysztofa Radziwiłła miało także okazję schwytania samego Iwana Groźnego, nieświadomego zagrożenia i przebywającego z niewielką eskortą w Starycy, niedaleko Rżewa. Niestety Radziwiłł, wbrew radom towarzyszącego mu rotmistrza Filona Kmity Czarnobylskiego, nie skorzystał z okazji, która mogła odmienić los wojny.

Krzysztof Piorun Radziwiłł zadbał o oprawę propagandową swojego rajdu, wkraczając triumfalnie do obozu królewskiego pod Pskowem. Bezpośredni świadek tych wydarzeń Jan Piotrowski napisał nieco na wyrost: „Te przybyłe żołnierze Persyjany zowiem. Byli prawie pod samą Persyją”. Zdjęcie autora wykonane na Zamku Królewskim w Warszawie (obraz wykonany przez Marcello Bacciarellego).

W przeciwieństwie do wcześniejszych zmagań z Moskalem wojna inflancka charakteryzowała się inicjatywą operacyjną i zdecydowanymi akcjami zaczepnymi. Dotąd strona litewska unikała takich działań, przyjmując zazwyczaj postawę obronną. Kadra dowódcza skupiona wokół króla Stefana Batorego wykazała się fachowością i dużymi zdolnościami na szczeblu operacyjnym. Pod tym względem przewyższała wcześniejszych wodzów litewskich, którym nieraz brakowało śmiałości i zdecydowania. Strona polsko-litewska, prócz wypracowanej wcześniej przewagi taktycznej w polu, wykazała się również dużymi zdolnościami oblężniczymi. Dzięki dobrze wyszkolonej piechocie i artylerii zdobyto 40 zamków, miast i twierdz, w tym Wielkie Łuki i Ostrów. Zacofana armia moskiewska musiała uznać wyższość przeciwnika. Niemniej jednak końcowe oblężenie Pskowa wyczerpało siły polskie. Straty w tej kampanii wyniosły aż 40% stanu osobowego armii Rzeczypospolitej. Konsekwencja Batorego w prowadzeniu wojny zmusiła jednak Iwana IV do rokowań. Wielkie Księstwo Moskiewskie zostało wyparte z Inflant, a Połock wrócił do Litwy. Strona polska zwróciła jednak większość zagarniętych miast i twierdz. Należy przy tym podkreślić, że marsz moskiewski do Bałtyku został zatrzymany na przeszło 100 lat. Wojna ta odcisnęła swe piętno na psychice późniejszych pokoleń Rosjan. Ojciec rosyjskiej historiografii Nikołaj Karamzin (1766-1826), podobnie jak wielu historyków po nim, uznał tę wojnę za jedną z największych klęsk Rosji, która zagrażała nawet jej niezależności politycznej.

Portret Jana Tarnowskiego pędzla Marcello Bacciarellego z Zamku Królewskiego w Warszawie (zdjęcie autora). Hetman wielki koronny Jan Tarnowski był mistrzem wojny oblężniczej, ale potrafił również świetnie dowodzić w polu. Hetman potrafił rozgrywać bitwy zaczepno-obronne i bić wielokrotnie silniejszego przeciwnika stosując zasadę ekonomii sił na polu walki. Przykładem tego była wielka wiktoria pod Obertynem w 1531 roku nad Mołdawianami. Kaznodzieja i historyk Stanisław Orzechowski miał o nim napisać: „Miał w sobie hetman Jan Tarnowski cztery rzeczy, bez których żaden dzielnym hetmanem być nie może: trzeźwość, czujność, grozę, rząd”.

Po raz pierwszy zawarliśmy z Litwą traktat, tak niekorzystny i prawie haniebny […]. Gdyby życie i geniusz Batorego nie zgasły przed śmiercią Godunowa, natenczas sława Rosji mogłaby zmierzchnąć w najpierwszym dziesiątku nowego wieku […]. 

Katarzyna Błachowska, Narodziny imperium, 2001, str. 84-85. 

Poniżej fragment polskiego filmu z 1989 roku w reżyserii Ryszarda Bera, „Żelazną Ręką”. Scena filmu nawiązuje kompozycją do genialnego obrazu Jana Matejki. Zachęcam do obejrzenia tego świetnego filmu i zwrócenia szczególnej uwagi na kreacje Jerzego Grałka w roli króla Stefana Batorego, Marcina Trońskiego jako kanclerza Jana Zamojskiego oraz Krzysztofa Jasińskiego jako niepokornego Samuela Zborowskiego (fragment filmu udostępniony w serwisie YouTube na koncie Kazimiesz Kowalski):

 Zapraszam do dalszej części rozważań.

III. Wojny z Moskwą-liczebność armii a nauka porównawcza o cywilizacjach

 

 

1

1 komentarz. Zostaw komentarz

  • Świetne synteza wiedzy o walkach Rzeczpospolitej o utrzymanie dostępu do Bałtyku w XXVI w.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Wypełnij to pole
Wypełnij to pole
Proszę wpisać prawidłowy adres e-mail.

keyboard_arrow_up