O tym jak zniszczono nasz system samodzielnego myślenia …

Średnio wyedukowana polska klasa polityczna potrafi myśleć i planować co najwyżej na szczeblu taktycznym i taktyczno-operacyjnym, natomiast obca jest jej wiedza o działaniach strategicznych (czyli działaniach długofalowych, obliczonych na dekady).

 

Przyczyny tego stanu rzeczy są bardzo złożone i w dużym skrócie można je przedstawić w następujący sposób: (wg: youtube Wywiad z doc. Józefem Kosseckim na temat kształcenia polskich elit).

  1. Zniszczenie przedwojennego sposobu kształcenia elit przez Jakuba Bermana po 1948 roku (elity tworzyły już szkoły średnie, a nie studia)  polegające na wyrzuceniu ze szkół łaciny, propedeutyki filozofii, nauki porównawczej o cywilizacjach (Feliks Koneczny), polskiej szkoły socjologii porównawczej (Piętka, Petrażycki), zastępowanie filozofii  dialektyką marksistowską (obronił się jedynie KUL mający swoistą licencję na fideizm), kastracji nauczania logiki (np. wyrzucenie pojęć prawdy i fałszu) oraz zniszczenie studiów prawniczych na skutek wyrzucenia z programu nauczania prawa kanonicznego i elementów prawa naturalnego, zastępując je szkodliwą, turańską teorią dowodową autorstwa Andrzeja Wyszyńskiego.
  2. W okresie PRL celowe ograniczanie przez Moskwę programowania rodzimych, komunistycznych elit, aby nie były w stanie rozwiązywać problemów na szczeblu strategicznym i ideologicznym, pozostawiając im zakres działania na polu taktyczno-operacyjnym. Elity PRL miały np. zakaz zgłębiania zasad geopolityki jako fałszywej burżuazyjnej nauki, podczas gdy pod zmienioną nazwą była ona wykładana na wyższych radzieckich uczelniach wojskowych.
  3. Kompletna indolencja tzw. opozycji demokratycznej, nie posiadającej żadnych perspektywicznych planów, dostosowanych do zmieniającej się rzeczywistości. Opozycja ta nie posiadała nawet żadnej wiedzy na szczeblu taktyczno-operacyjnym, dzięki czemu po dojściu do władzy nie była w stanie rozwiązywać problemów na powyższym szczeblu, oddając tutaj pole byłym kadrom PZPR. Oddzielną sprawą było zastosowanie przez opozycję starych wzorców z początków XX wieku, nieadekwatnych do zmienionego już społeczeństwa oraz bezkrytyczne przyjmowanie wzorców społeczno-gospodarczych z Zachodu, podsuwanych przez zagraniczne rządy i ośrodki wpływu, mające wielokrotnie cechy dywersji ideologicznej.
  4. Odcięcie się na dość szerokim szczeblu akademickim od spuścizny  dorobku Mariana Mazura, (jak mniemam, jednego z najgenialniejszych polskich umysłów XX wieku),  twórcy pionierskiej,  jakościowej teorii informacji i cybernetyki społecznej, wykorzystywanej obecnie w Niemczech i Izraelu.

Reasumując, absolwenci wyższych uczelni w Polsce, z których przecież ma składać się elita kraju,  są pozbawieni umiejętności samodzielnego, krytycznego myślenia, selekcjonowania podawanych im informacji i podejmowania decyzji.  Nasze elity narodowe natomiast mają problem w określeniu, co jest faktycznym interesem narodowym, czyli  jak powinny być wyznaczone  właściwe cele działań społecznych (ideologia państwowa) i jaką  właściwą strategię powinno się obrać do ich realizacji. Przebija się tu myślenie neokolonialne, mające swoje korzenie także w ciężkiej historii Polski w ciągu ostatniego stulecia. Sączona przez rodzime środowiska skrajnej lewicy, tudzież wolnomularsko-liberalne, odcinające się od strategicznego interesu narodowego, pedagogika wstydu, wydała swoje owoce w postaci ciągłej ekspiacji za wyimaginowane grzechy. A przecież propedeutyka filozofii, tudzież cybernetyka społeczna,  mogła być puklerzem chroniącym przed owym programowaniem destrukcyjno – autonomicznym, polegającym na np. na działaniach dezintegracyjnych opartych na wytworzonych uprzednio – głównie przez media – negatywnych stereotypach, vide antysemita, faszysta, ksenofob; (podaje wg Józefa Kosseckiego, Bezpieczeństwo europejskie we współczesnej wojnie informacyjnej w ujęciu socjocybernetyki, wydanej na Uniwersytecie Jana Kochanowskiego w Kielcach). Zatrważa także totalnie niediagnostyczna i powierzchowna nauka historii, sprowadzająca się tylko do recytowania dat i wydarzeń, bez prób ujęcia ich w bardziej analityczne ramy, nie mówiąc już o wyciąganiu syntez.

 

Strategia w wydaniu domowym (foto. autora za pomocą Print Screen; Cywilizacja VI)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Wypełnij to pole
Wypełnij to pole
Proszę wpisać prawidłowy adres e-mail.

keyboard_arrow_up