Omawiając zasługi Kazimierza Wielkiego jako inspiratora rozwoju miast w królestwie, należy pokrótce nakreślić zasady prawa lokacyjnego w Polsce kazimierzowskiej. Przede wszystkim trzeba mieć na uwadze, iż w średniowiecznej Europie miasta były swoistymi korporacjami, czyli wspólnotami wyposażonymi w podmiotowość prawną. Jako organy samorządowe starały się, o ile mogły, ograniczać wpływ władzy feudalnej.

Zdarzały się na przestrzeni dziejów wystąpienia zbrojne komun miejskich przeciwko szlachcie, jak choćby bunty miast we Flandrii na początku XIII wieku. Zazwyczaj jednak ograniczanie wpływów feudałów przez miejskie organy samorządowe przejawiało się uzyskiwaniem stosownych przywilejów. Oczywiście było to możliwe tylko wtedy, gdy miasto dysponowało wystarczającą siłą, np. ekonomiczną, aby skłonić władcę bądź lokalnego wielmożę do ustępstw. Ustępstwem mógł być np. przywilej bicia monety albo prawo sądzenia szlachty za przestępstwa dokonane wewnątrz murów miejskich. Ramy prawne funkcjonowania danego miasta były zazwyczaj określone w przywileju lokacyjnym, będącym swoistą konstytucją miejską. Zasadźca, czyli lokator, a zarazem wójt miasta, stawał się przewodniczącym ławy miejskiej. Ława miejska pełniła funkcję organu sądowego, zajmującego się sprawami pozostającymi poza kompetencjami władzy królewskiej lub feudalnej, np. spadkami i zobowiązaniami dłużnymi mieszkańców. Od XV wieku na ziemiach polskich ławy miejskie zaczęły ograniczać wójtostwa dziedziczne, które były ekspozyturą władzy feudalnej. Uprawnienia wójtowskie zaczęły być przejmowane przez rady miejskie, wybierane częstokroć bezpośrednio przez obywateli miasta. Poszczególne miasta Korony, o ile pozwalała im na to władza feudała, zaczęły być rządzone przez organy w pełni samorządowe. Jednakże w Krakowie rajców, czyli członków rady miejskiej, wybierali ławnicy. Musieli oni jednak uzyskać także aprobatę miejskiego przedstawiciela władcy, czyli wójta. Wybór rajców musiał także zatwierdzić starosta, który również stał na straży królewskich interesów.

W okresie wielkiej akcji osadniczej za rządów Kazimierza Wielkiego miasta lokowano na prawie niemieckim. Generalnie było to prawo magdebursko-saskie. Jego odmianami były prawo średzkie, stosowane na Śląsku i częściowo w Wielkopolsce, oraz prawo chełmińskie, na którym lokowano miasta na Mazowszu i Kujawach. Gwoli ciekawości, prawo chełmińskie dopuszczało pewne odstępstwa od sztywnych magdeburskich wzorców prawnych. Przykładem było obniżenie o połowę kar sądowych albo dopuszczenie elementów flamandzkiego prawa spadkowego, umożliwiającego dziedziczenie kobietom (Roman Czaja, Miasta i przestrzeń miejska w państwie zakonu krzyżackiego w Prusach [Zakon Krzyżacki w Prusach i Inflantach], 2013, str. 81-82).

Samo lokowanie miasta polegało na wytyczeniu obszaru wyjętego spod jurysdykcji władzy feudała/monarchy, na którym obowiązywały osobne zasady regulujące stosunki własnościowe, poddańcze i sądowe. Przywilej lokacyjny wyznaczał parcele budowlane, określał, gdzie mogły znajdować się obiekty handlowe i użyteczności publicznej, oraz ustalał ich liczbę (Władcy Polski, Historia na nowo opowiedziana, 2018, str. 576-615).
Źródłami prawa magdeburskiego były magdeburskie prawo miejskie (zwane Weichbildem magdeburskim) oraz tzw. Zwierciadło Saskie (Speculum Saxonum). Weichbild traktował o ustroju sądowym i prawie ławniczym. Zwierciadło Saskie było spisem prawa zwyczajowego traktującym o prawie ziemskim i lennym. Zostało sporządzone w 1225 roku, a w Polsce posługiwano się jego łacińskim tłumaczeniem, np. w wersji z 1280 roku pochodzącej z Wrocławia. Ponadto miasta jako de facto jednostki samorządowe mogły uchwalać własne statuty, nazywane wiklerzami. Uzupełniały one podstawowe źródła prawa miejskiego, czyli wspomniane Zwierciadło Saskie i Weichbild magdeburski. Wiklerze były swoistymi kodeksami policyjnymi – spisami zakazów i nakazów regulujących sprawy bezpieczeństwa wewnątrz miast. Dotyczyły m.in. prawa budowlanego, bezpieczeństwa przeciwpożarowego i organizacji targów. Znane były także wiklerze cechowe oraz podatkowe. Wydawanie wiklerzy było w gestii rajców miejskich.

Należy jednak mieć na uwadze, że miasta polskie lokowane na prawie niemieckim były miastami-córkami Magdeburga i zwracały się doń w kwestiach prawnych. W zamian magdeburski sąd ławniczy udzielał im pouczeń w formie tzw. ortyli (niem. Das Urteil-wyrok). Były one dopisywane do Weichbildu używanego w danym mieście. Wiklerze uchwalane przez miasta na terenie Królestwa Polskiego musiały być często potwierdzane stosownym ortylem. Wydawali go ławnicy z Magdeburga, występujący jako przedstawiciele wyższej instancji sądowniczej. Godziło to w sposób oczywisty w suwerenność królestwa, dlatego też Kazimierz Wielki w 1356 roku założył Sąd Wyższy Prawa Niemieckiego na Zamku Krakowskim. Celem było skłonienie samorządów miejskich do zasięgania porad prawnych w obrębie Korony, co niebagatelnie wpływało na zwiększenie prestiżu władzy (Wacław Uruszczak, Historia państwa i prawa polskiego 966-1795, 2021, str. 93-96). Kazimierz Wielki umacniał zatem potęgę i niezależność królestwa na wielu polach.
Terminy

Wójt (łac. advocatus), zwany również w południowej Polsce rychtarzem, był zarazem zasadźcą (łac. locator) organizującym zakładanie miasta. Wójt przewodniczył tzw. ławie sądowej złożonej zazwyczaj z siedmiu ławników (łac. scabini), chociaż ich liczba zależała od wielkości miasta. Stanowisko wójta było na ogół dziedziczne w rodzie założyciela miasta (zasadźcy). Miasta mogły wykupić wójtostwo dziedziczne za zgodą właściciela miasta, ustanawiając w zamian wójtów sądowych nominowanych przez radę miejską. Przejmując kontrolę nad wójtostwem, miasta stawały się tym samym w pełni samorządowe, zyskując większą niezależność od władzy feudalnej.

Burmistrz (łac. proconsul, magister civium) i rajcy (łac. consules) byli członkami rady miejskiej powoływanej spośród miejskiego patrycjatu. Rajcowie, czyli członkowie rady, często sprawowali swoją funkcję dożywotnio, ale ich nominacja wymagała także akceptacji właściciela miasta. Zgodnie z prawem magdeburskim nową radę powinna wybierać rada ustępująca. Jednakże w Królestwie Polskim, np. w Krakowie, wybór rajców wymagał przede wszystkim akceptacji starosty, czyli przedstawiciela władcy. Rajcy wybierali spośród siebie burmistrza stojącego na czele rady. Sprawowany przez nich urząd w polskiej literaturze przedmiotu określany jest mianem Urzędu Radzieckiego, co ma oczywiste skojarzenia z najnowszą historią. Ponieważ rajcy miejscy częstokroć pełnili swoją funkcję dożywotnio, urząd burmistrza sprawowali naprzemiennie. Przykładowo w Krakowie od XV wieku ośmiu rajców na przemian obejmowało urząd burmistrza, zmieniając się co tydzień. Urząd Radziecki stał na straży praw i przywilejów miasta i dbał o jego bezpieczeństwo. Był organem władzy ustawodawczej i wykonawczej podczas gdy funkcję sądowniczą pełniła ława miejska (Zbigniew Góralski, Urzędy i godności w dawnej Polsce, 1988, str. 231-241).
