Rozwodząc się nad ogromem państwa Giedyminowiczów u schyłku XV wieku, trzeba pochylić się nad jego wschodnimi rubieżami, które obejmowały ziemie: czernihowską, siewierską i smoleńską. Nie będzie chyba zbyt dużą dezynwolturą stwierdzenie, że wiedza o tych terenach w świadomości narodowej jest dość mglista, z tym zastrzeżeniem, że należały one kiedyś do Rzeczpospolitej. A poza tym, że należały, niewiele więcej o nich wiadomo.
Rozdrobnione ziemie ruskie

Tymczasem tereny te charakteryzowały się dużym rozdrobnieniem feudalnym na większe lub mniejsze księstewka. Ich ośrodkami były lokalne grody, powstałe jeszcze w okresie wczesnego średniowiecza. Zdaniem wybitnego badacza Rusi Ludwika Bazylowa, na Rusi przed najazdem mongolskim było prawie 300 miast i ośrodków miejskich, a żyło tam około 5-6 milionów ludzi. Zależność miejscowych kniaziów polegała na osobistej przysiędze złożonej na wierność wielkiemu księciu z Wilna. Księstwa zachowywały swoją odrębność prawną i administracyjną, co wpisywało się w ramy samego Wielkiego Księstwa Litewskiego jako:
Monarchii stanowej na podwalinach decentralizacji feudalnej.
Alfredas Bumblauskas, Wielkie Księstwo Litewskie, 2013, str. 39.

Administracja na wschodnich kresach państwa była czysto iluzoryczna, a lokalni kniaziowie trwali w wierności wobec Wilna, jeśli hospodar litewski był w stanie zapewnić im obronę. Z jednej strony lokalni kniaziowie posiadali pełnię władzy nad podległą im ludnością. Z drugiej jednak nie byli na tyle niezależni, aby nie liczyć się z wielkim księciem, który mógł ich w każdej chwili złożyć z zajmowanego stolca i pozbawić majątku. Wszyscy owi kniaziowie kresowi uważali wielkiego hospodara z Wilna za swojego suzerena i w zamian za wierność oczekiwali od niego opieki i obrony. Książęta mieli ponadto uświęcone prawo do tzw. wolnego otjezda, czyli mogli jako wasale zmienić swojego suwerena z zachowaniem odpowiedniego rytuału. Z prawa tego skwapliwie zaczęli korzystać u schyłku XV wieku (Feliks Koneczny, Dzieje Rosji, 2003, tom III, str. 43).
Kniaziowie stanowili bardzo zróżnicowaną grupę, którą łączył jedynie fakt posiadania dziedzicznych tytułów. Mnogość lokalnych kniaziów i kniaziątek, których nazwiska rodowe po wielekroć wywodziły się z lokalnych toponimów, robi wrażenie. Za badaczem Krzysztofem Pietkiewiczem można wymienić choćby tych najważniejszych (Krzysztof Pietkiewicz, Wielkie Księstwo Litewskie pod rządami Aleksandra Jagiellończyka, 1995, str. 102-107).
Smoleńsk i litewskie kresy wschodnie

Ziemia smoleńska (z głównym ośrodkiem w Smoleńsku oraz wysuniętym na północ Toropcem) obejmowała najdalej wysunięte obszary Wielkiego Księstwa Litewskiego i była najbardziej skomplikowanym organizmem pod względem administracyjnym. Część terenów wchodziła administracyjnie w skład województwa smoleńskiego i składała się z 30 powiatów (putów), będących organizmami wojskowo-skarbowymi. Na północny wschód od Smoleńska znajdowało się Księstwo Bielskie, w którym panowali kniaziowie Bielscy. Jego głównym ośrodkiem była Biała, położona w połowie drogi pomiędzy Smoleńskiem a Rżewem. Kniaź Semen/Szymon (Siemion bardziej z rosyjska) Bielski, dzierżący księstwo za Aleksandra I Jagiellończyka, okaże się potem łotrem bez czci i wiary i wyrządzi wielkie szkody Wielkiemu Księstwu.
Księstwa wierchowskie – między Litwą a Moskwą
W Dorohobużu, około 75 km na wschód od Smoleńska, pod koniec XV wieku zasiadał kniaź Fedor (Fiodor po rosyjsku) Iwanowicz Odojewski. Na południe od Smoleńska, we Mścisławcu panowali kniaziowie Hłazynowie. Jeszcze dalej na wschód położone było Księstwo Wiazemskie z centralnym ośrodkiem w Wiaźmie, prawie 140 km na wschód od Smoleńska. Jego wschodnie ziemie stykały się z moskiewskim Możajskiem. W księstwie tym znajdowały się gniazda rodowe kniaziów Glińskich, Kozłowskich i Żylińskich. Zaznaczmy, że od wschodniej granicy Księstwa Wiazemskiego do Moskwy było około 150 km. Księstwo podlegało bezpośrednio litewskiemu namiestnikowi w Smoleńsku. Na południe i południowy wschód od Wiaźmy, w górnym biegu rzeki Oki, położone były tzw. Księstwa Wierchowskie. Rozciągały się one na południe od dzisiejszej Kaługi i na zachód od Tuły, na obszarze o wymiarach z grubsza 120 × 60 km. Przez te tereny przepływała Ugra, uchodząca do Oki. Panowały tam rody kniaziów Massalskich, Nowosilskich, Odojewskich, Peremszylskich czy Worotyńskich, którzy przyjęli swoje nazwiska od lokalnych ośrodków, takich jak Masalsk, Nowosil, Odojew lub Worotyńsk, itd. W celu wzmocnienia wschodniej rubieży państwa i uporządkowania bezliku księstewek Kazimierz Jagiellończyk stworzył wielką dzielnicę pod rządami kniazia Fedora/Fiodora Lwowicza Worotyńskiego. Powstała ona w latach 1445–1455 ze scalenia okolicznych księstw wierchowskich. Okazało się to błędem, gdy w 1487 roku potomkowie Fedora Lwowicza (wraz z bratankiem kniazia Fedora Iwanowicza Odojewskiego) przeszli na stronę moskiewską.
Czernihów i Siewierszczyzna – kraina kniaziów

Na południe od księstw wierchowskich znajdowała się ziemia czernihowsko-siewierska, z głównymi ośrodkami w Briańsku, Czernihowie, Homlu, Karaczewie, Mceńsku, Nowogrodzie Siewierskim, Trubecku czy Starodubie. Panowali tam między innymi potomkowie zbiegłych jeszcze za Kazimierza Jagiellończyka z Moskwy kniaziów Iwana i Michała Możajskich oraz wielkiego księcia moskiewskiego Dymitra Szemiaki. Sam Dymitr Szemiaka otrzymał we władanie Nowogród Siewierski, kiedy po 1447 roku został zmuszony do ucieczki z Moskwy. Wnuk Dymitra Szemiaki, z łaski hospodara litewskiego, był już kniaziem na Czernihowie, Homlu i Starodubie, a jego księstewko obejmowało ziemie o wymiarach z grubsza 140 x 110 km. Z kolei syn wspomnianego powyżej Iwana Możajskiego został kniaziem i panował nad ziemiami od Kurska do Nowogrodu Siewierskiego, co stanowiło pas ziemi o długości 200 km. Innymi słowy, wielcy książęta litewscy, jako posiadacze całej ziemi w swym księstwie, dysponowali nią jak chcieli, nie musząc nikomu tłumaczyć się ze swoich decyzji. Następnym przykładem nadań ziemskich na ziemi czernihowskiej, czynionych wedle uznania wielkiego księcia, były tereny wchodzące w skład ojcowizny kniazia Iwana Trubeckiego (potomka Giedymina). Po jego ucieczce do Moskwy zostały one przekazane w 1452 roku przez Kazimierza Jagiellończyka kniaziowi Iwanowi Czartoryskiemu. Kiedy jednak Iwan Trubecki powrócił skruszony na Litwę, Aleksander I oddał mu w 1495 roku ojcowiznę w Trubecku (dziś Trubczewsk w Rosji). Syn Kazimierza Jagiellończyka postąpił wówczas niczym chan mongolski, mogący dysponować przyłączonymi do Litwy ziemiami ruskimi wedle własnego uznania.
Księstwo Turowsko-Pińskie i Słuck


Innym księstwem w całości wcielonym do patrymonium Giedyminowiczów było Księstwo Turowsko-Pińskie, położone na Polesiu, z głównymi ośrodkami w Klecku, Pińsku i Słucku. Kniaziowe z tego księstwa wywodzili się bezpośrednio od wielkiego księcia Jarosława Mądrego (tego, który przyczynił się do wygnania naszego króla Mieszka II, syna Chrobrego). Król Polski i Wielki Książę Litewski Kazimierz IV Jagiellończyk to odbierał, to zatwierdzał lokalnym kniaziom ich coraz bardziej rozdrobnione ojcowizny. Wreszcie na stolcu w Słucku z jego łaski zasiadł kniaź Michał Olelkowicz, który odpłacił się swemu dobrodziejowi czarną niewdzięcznością, biorąc udział w zamachu na jego życie (o czym będzie mowa w następnym artykule). Michał Olelkowicz zapłacił głową za swoje czyny, ale Kazimierz Jagiellończyk pozostawił wspaniałomyślnie Słuck w rękach wdowy po Olelkowiczu, Anny. Syn Anny, kniaź Szymon (Semen) Michałowicz Olelkowicz, zasiadł na słuckim stolcu już za pozwoleniem wielkiego księcia Aleksandra. Aleksander I wielkopańskim gestem zezwolił Szymonowi Michałowiczowi Olelkowiczowi na przejęcie ojcowizny, pomimo że prawo do Słucka rościła sobie również jego ciotka, Maria Gasztołtówna Pińska. Była ona wdową po kniaziu kijowskim, który także nazywał się Szymonem Olelkowiczem. Kniaź Szymon Michałowicz zmarł w 1505 roku i pozostawił piękną żonę Anastazję (Przybyliński, Ród książąt Glińskich, str. 110-114). Losy kniahini Anastazji zostały barwnie ukazane w dziele kinematografii białoruskiej z 2003 roku: Anastazja Słucka: Анастасия Слуцкая / Драма / 2003. Film ten można znaleźć w internecie, a do jego obejrzenia gorąco zachęcam.
Rżew – najdalsza rubież Litwy
Aby dopełnić opisu pogmatwanej historii poszczególnych ośrodków czy też księstewek wchodzących w skład Wielkiego Księstwa Litewskiego, możemy spojrzeć pokrótce na historię Rżewa. Ów ośrodek, położony prawie 120 km na północ od Wiaźmy, był bodajże najbardziej wysuniętym na wschód punktem panowania litewskiego. Twierdza rżewska, położona na styku księstw nowogrodzkiego, smoleńskiego i suzdalskiego, często przechodziła z rąk do rąk, będąc świetnym punktem wypadowym dla litewskich wypraw kilkaset kilometrów dalej w głąb Rusi Zaleskiej. Po 1368 roku Rżew ponownie zajęli Litwini, a po 1377 roku zagarnięty został przez księstwo twerskie, które przestało być już sojusznikiem Litwy. W trakcie wojny domowej w księstwie twerskim po 1399 roku Rżew został przejęty przez Moskwę. W 1408 roku do Moskwy uciekł najmłodszy brat Władysława Jagiełły, ciągle intrygujący przeciw niemu Świdrygiełło, któremu książę moskiewski Wasyl I (nota bene zięć Witolda) nadał okoliczne tereny wraz z Rżewem.

Ostatecznie Rżew wraz z okolicznymi ziemiami został w latach 1437-1446 podzielony między Moskwę a Litwę, aby potem przejść chwilowo pod władzę pretendenta do stolca moskiewskiego, kniazia uglickiego i rżewskiego Dymitra Szemiaki. Ów Szemiaka zdobył na kilka lat tron moskiewski, ale został ostatecznie pokonany przez Wasyla II Ślepego (to Szemiaka oślepił wcześniej Wasyla). Wasyl II, odzyskawszy władzę w Moskwie, przekazał Rżew swemu aktualnemu sojusznikowi, kniaziowi twerskiemu Borysowi. Mieszkańcy Rżewa nie chcieli Borysa, wzniecili bunt i w 1449 roku Rżew ponownie stał się częścią Wielkiego Księstwa Litewskiego (Ryszard Przybyliński, Ród książąt Glińskich, 2017, tom I, str. 95-101).
Opisane pokrótce dzieje księstewek kresowych wchodzących w skład Wielkiego Księstwa Litewskiego mogą nieco oszołomić czy wręcz znużyć mnogością wydarzeń, toponimów i całym zastępem zapomnianych przez historię kniaziów. Wspomniałem o nich po to, ażeby uwypuklić wyjątkowo pogmatwaną strukturę Wielkiego Księstwa Litewskiego i wiążące się z tym problemy w zarządzaniu tym olbrzymim i skomplikowanym tworem politycznym. Zarazem chciałem podkreślić silną władzę wielkich książąt litewskich. Ziemie wchodzące w skład rządzonego przez nich państwa były ich prywatną własnością i mogli nimi dysponować wedle własnego widzimisię. Kierując się swoim politycznym interesem, odbierali lub nadawali ojcowizny lokalnym książątkom.
Zapraszam do następnej części gawędy o Wielkim Księstwie Litewskim.
IV. Litwa-mordy, zdrady i żądza władzy, czyli litewski sposób na życie
