III. Dlaczego Aleksandrowi Wielkiemu udał się podbój Persji? Spojrzenie z pozycji socjocybernetyki

W połowie IV wieku p.n.e. żyło prawdopodobnie około 9 mln Greków, nie tylko w Grecji, ale również we wszystkich koloniach. Przez rozdrobniony politycznie świat greckich poleis przeszła rewolucja informacyjna, która dokonała się na przełomie VII i VI wieku p.n.e. Grecy nauczyli się bowiem od otaczających ludów pozyskiwać wiedzę oraz samemu ją selekcjonować i poszerzać. Proces ten dał podwaliny pod rozwój współczesnej nauki.
Grecka rewolucja informacyjna
Przedstawiciel ateńskiej policji państwowej, łucznik scytyjski, namalowany przez Psjaksa, znanego greckiego malarza wazowego (działającego w Atenach w latach 525-510 p.n.e.). Zdjęcie autora wykonane w British Museum.

W elitach intelektualnych, a następnie w całym społeczeństwie, nastąpił wolny obieg informacji, który przełożył się na pojęcie wolności słowa, szczególnie w sprawach publicznych. Wolność słowa była motorem rozwoju demokracji w części greckich miast-państw. Istota greckiej wolności polegała na prawie do współdecydowania o sprawach własnego państwa. Wiedza była natomiast uważana za własność całej społeczności polis i przestała tym samym być narzędziem służącym wąskim kastom do sterowania ludźmi. Rozwój demokracji przyspieszał obieg informacji. Jednocześnie rozwój nauki, stymulowany przez motywację poznawczą, sprzyjał dalszej ewolucji ku demokracji. Pojęcie greckiej wolności można sprowadzić do stwierdzenia, że wolny Grek z miasta-państwa słuchał tylko tych praw, które ustanowili jego współobywatele.

Generalnie system sterowania społecznego panujący w Grecji możemy opisać jako system dynamiczny o dominujących bodźcach poznawczych (Józef Kossecki, Naukowe podstawy nacjokratyzmu, 2015). Społeczeństwa w tym systemie dążą do znoszenia wszelkich barier utrudniających zdobywanie i przekazywanie informacji. Od nauki i sztuki wymaga się przede wszystkim prawdziwości. Starożytni Grecy za piękne uważali więc to, co było możliwie najbardziej zgodne z rzeczywistością. Poznanie świata i rządzących nim praw w omawianym normotypie cywilizacyjnym  było ważniejsze od twierdzeń oficjalnych autorytetów. Poszukiwanie prawdy w tychże społeczeństwach prowadziło do wielu faktycznie użytecznych odkryć, co przekładało się na gospodarkę, medycynę i stosunki społeczne. Rozwojowi wspomnianego normotypu cywilizacyjnego w Grecji sprzyjały niezbyt korzystne warunki geograficzne.

 

Helleńska beczka prochu
Popiersie Aleksandra Wielkiego dłuta Jeana-Antoine’a Houdona z 1784 roku. Zdjęcie autora wykonane na Zamku Królewskim w Warszawie.

Brak odpowiednio żyznych gleb zmuszał nadwyżkę populacji do kolonizowania nowych obszarów, dzięki czemu Grecy stali się narodem przedsiębiorczych kupców, wojowników i żeglarzy. Kiedy jednak  królestwo Macedonii zostało hegemonem Hellady, sytuacja społeczna w Grecji stawała się coraz bardziej napięta. Napięcia i niepokoje społeczne wśród Greków były wynikiem wojen domowych, w jakich pogrążyły się greckie poleis w V i IV wieku przed Chrystusem. Kiedy królestwo Macedonii, liczące około 800 000 mieszkańców, narzuciło hegemonię całej Helladzie, sytuacja społeczna na ziemiach greckich przypominała przysłowiową beczkę prochu. Dla porównania w samej Attyce żyło w IV wieku p.n.e. około 200 000 ludzi wolnych. Gospodarka poszczególnych miast-państw coraz bardziej bazowała na pracy niewolników, co powodowało wzrost fortun poszczególnych plutokratów kosztem degradacji ekonomicznej i społecznej rolników i rzemieślników.

Fragment płótna autorstwa Pietro da Cortony (1644-1650) z Muzeum Kapitolińskiego w Rzymie, przedstawiającego bitwę pomiędzy Aleksandrem Wielkim a królem Persji Dariuszem III; zdjęcie autora.

Liczne wojny domowe, trwające nieprzerwanie od 431 do 351 r. p.n.e., spowodowały nieodwracalne zniszczenia upraw i gospodarstw na terenie Hellady. Lasy i roślinność zostały w większości wytrzebione w celu pozyskania materiałów budowlanych (flota) oraz paliwa do wytopu większej ilości żelaza. Pauperyzacja całego społeczeństwa spowodowała skurczenie się rynku wewnętrznego, co przekładało się na masową emigrację do kolonii. Wojny między poleis doprowadziły także do wyodrębnienia się dużej populacji bezrobotnych mężczyzn świadczących usługi żołnierskie. Zatrudniali się oni jako najemnicy w całym basenie Morza Śródziemnego, a także na dworze perskim. Ogólnie można przyjąć, że w połowie IV wieku p.n.e. narastały rozbieżności majątkowe między klasami posiadającymi i nieposiadającymi. Przekładało się to na rozluźnienie więzi społecznych, upadek etyki w życiu publicznym i ciągłe przewroty polityczne. Upadek klasy średniej, uważanej przez Arystotelesa za podstawę zdrowego ustroju państwowego (politeja), powodował brutalizację życia politycznego i swoistą ochlokrację (czyli rządy motłochu). Warstwy najuboższe poszczególnych poleis pozbawione środków do życia często parły do wojny z sąsiadem, gdyż najubożsi obywatele (np. ateńscy) od razu mogli liczyć na żołd w przypadku oddelegowania ich do służby we flocie. Podejrzliwość pozbawionego rozsądku ateńskiego motłochu wobec ewentualnego zamachu stanu ze strony oligarchów doprowadzała do tragikomicznych absurdów. W obawie przed wyimaginowanym zamachem stanu wytaczano procesy sądowe o zdradę osobom, które np. podczas uczty zapłaciły fletnistkom większą sumę niż przewidywała ustawowa taryfa. Hegemonia, jaką po bitwie pod Cheroneją w 338 r. p.n.e. Macedonia narzuciła całej Helladzie, okazała się zbawienna i uchroniła poszczególne poleis od wykrwawiania się w kolejnych przewrotach politycznych i nic nie dających wojenkach. Jednakże kierownictwo państwa macedońskiego szybko stanęło przed problemem, jak rozwiązać ten helleński społeczny węzeł gordyjski.

Persja jako rozwiązanie greckich problemów
Rzeźbę ukazującą wielkiego króla Macedonii autor miał zaszczyt podziwiać i fotografować w Muzeum Kapitolińskim w Rzymie.

Wraz z problemami wewnętrznymi w Grecji narastała postawa intelektualna, którą w swych pismach prezentowali choćby Arystoteles ze Stagiry i Izokrates z Aten. Podkreślali oni wyższość Hellenów nad Persami. Wskazywali zarazem na potrzebę zjednoczenia wszystkich sił Grecji w celu ostatecznego zniszczenia Imperium Perskiego. Ów punkt widzenia filozofów wynikał z racjonalnej obserwacji sytuacji polityczno-społecznej w Helladzie. Narastające w niej napięcia mogła rozładować wojna z potężnym sąsiadem. Po sławetnej wyprawie Kserksesa na Grecję w latach 480-479 p.n.e., Ateny i Sparta wielokrotnie walczyły z państwem perskim. Ateny wysłały nawet ekspedycję w celu wsparcia powstania w Egipcie. Co warte podkreślenia, miasta-państwa greckie walczyły także ze sobą, wspomagane często apanażami finansowymi przez perskiego Wielkiego Króla. Wszelkie dotychczasowe działania militarne Aten czy Sparty przeciw Persom nie miały na celu podboju ich państwa. Stanowiły co najwyżej niemrawe próby wyzwolenia greckich miast na zachodnim wybrzeżu Azji Mniejszej spod perskiego panowania. A państwo perskie również co jakiś czas chwiało się w posadach i wstrząsały nim poszczególne zamachy pałacowe. W latach 401–400 p.n.e. greccy najemnicy, wspierający jednego z pretendentów do tronu Achemenidów, przeprowadzili udany odwrót spod Babilonu nad Morze Czarne. Pokazało to słabość monarchii perskiej. Potężne imperium nie było w stanie zniszczyć kilkunastotysięcznego wrogiego kontyngentu w sercu swoich ziem.

„Medalion Porosa”, wybity około 325 roku przed Chrystusem, przedstawia Aleksandra jako zwycięzcę, na pamiątkę jego tryumfu nad Porosem, panującym na terenie dzisiejszego Pendżabu w Indiach. Król Macedonii jest przedstawiony niczym bóg,  z błyskawicą w ręku, będącą atrybutem Zeusa, władcy Olimpu. Zdjęcie autora wykonane w British Museum w Londynie.

W 337 roku przed Chrystusem uchwalono w Koryncie pokój powszechny dla całej Grecji. Filip, król Macedonii, został wybrany samowładnym wodzem (gr. strategos autokrator) związku miast greckich, zwanego Związkiem Korynckim. Pod jego komendę oddano siły, jakimi dysponowała ówczesna Hellada. Siły te liczyły w sumie 15 000 jazdy i 200 000 piechoty, nie licząc kontyngentu złożonego z Macedończyków i posiłkujących ich dzikich Traków. Pretekstem propagandowym do najazdu i podjęcia próby podboju państwa perskiego była chęć odpłacenia za inwazję Kserksesa sprzed przeszło 140 lat. Po śmierci ojca Aleksander sam został naczelnym dowódcą i nadał wyprawie charakter osobisty i narodowościowy. Wyprawa na Persję pod jego dowództwem miała nawiązywać do wojny trojańskiej. Król Macedończyków sam podkreślił ten związek, składając ofiary przy grobie Protesilaosa, pierwszego greckiego bohatera, który padł z ręki Hektora w Azji.

Nauczyciel młodego Aleksandra, wielki Arystoteles ze Stagiry, na fragmencie obrazu „Szkoła Ateńska” pędzla Rafaela z Muzeum Watykańskiego w Rzymie; zdjęcie autora.

Rozpatrując wyprawę Aleksandra Wielkiego na Wschód, musimy także mieć na uwadze, że była ona katalizatorem przemian społeczno-gospodarczych w samej Grecji. Każdy cel strategiczny realizowany przez państwo odpowiadający jego interesom musi być przyodziany w pewną szatę moralną, aby zyskać akceptację ogółu społeczeństwa. Dlatego też ów przyodziewek moralny musiał być zgodny z ideologią greckiej narodowości. Sama ideologia jest zbiorem norm społecznych określającym cele życia społecznego i powinna bazować na etyce danego społeczeństwa. Powstaje w sposób naturalny na skutek przystosowania się psychiki ludzkiej do warunków bytu społecznego. Podsumowując, celem moralnym podboju państwa Achemenidów było odpłacenie Persom za najazd Kserksesa na Grecję w 480 roku przed Chrystusem. Dodatkowo, w wymiarze propagandowym, podbój Persji miał nawiązywać do wyprawy greckich przodków na Troję. Wyprawie Aleksandra Wielkiego przyświecała ideologia wyższości żywiołu helleńskiego nad perskimi barbarzyńcami, pogarda dla ich uległości wobec własnego monarchy i przekonanie o wyższości własnej kultury. Grek chełpiący się wolnością obywatelską (personalizm) nie rozumiał gromadności w życiu społecznym wśród ludów ze Wschodu. Owa ideologia, zakładająca wyższość nad przeciwnikiem, tylko wzmocniła morale armii grecko-macedońskiej. Pomijając otoczkę moralno-ideologiczną, podbój Persji przez Aleksandra Wielkiego był również sposobem rozwiązania nawarstwiających się problemów gospodarczo-społecznych w samej Helladzie. Podbój dawał dziesiątkom tysięcy zubożałych Greków możliwość kolonizacji nowych ziem i poprawy własnego statusu ekonomicznego. Pozwalał tym samym rozładować napięcia społeczne w greckich państewkach wstrząsanych walkami wewnętrznymi.

 

Aleksander Wielki – geniusz czy dziecko swojej epoki?
Fragment inskrypcji ze świątyni Ateny Polias (czyli Opiekunki Miasta) z Priene, informujący o ufundowaniu przybytku dla bogini przez króla Aleksandra. Zdjęcie autora wykonane w British Museum.

Geniusz Aleksandra Wielkiego zwiększył w sposób niezaprzeczalny siłę penetracji żywiołu greckiego na Wschodzie. Niewykluczone, że mniej genialny dowódca nie doszedłby aż do Indii, a jego działania nie spowodowałyby takiego rozkwitu kultury helleńskiej od Azji Mniejszej po Pendżab. Niewątpliwe talenty Aleksandra na nic by się zdały, gdyby nie urodził się w Macedonii, która dzięki wysiłkowi jego ojca zyskała status mocarstwa i była w stanie zostać zbawiennym hegemonem Hellady. Ta zaś, na skutek wspomnianych czynników obiektywnych, wytworzyła specyficzne formy społeczne wzmagające ekspansję żywiołu greckiego na zewnątrz. Warto się zastanowić, czy Pyrrus, król Epiru (dzisiejszej Albanii), nie miał po prostu mniej szczęścia. Posiadając talenty nie gorsze od wielkiego zdobywcy z Macedonii, urodził się jako władca państwa dysponującego znacznie mniejszymi zasobami. Przyszło mu ponadto próbować swych sił w walce z drapieżną Republiką Rzymską. A republika Rzymska posiadała natomiast o wiele lepszą organizację polityczno-wojskową. Ludy italskie wchodzące w skład republiki miały bowiem tę samą etykę, która wzmacniała ich wzajemne więzi. Czyniło to Republikę Rzymską wewnętrznie silniejszą od imperium perskiego. Imperium perskie upadło pod ciosami grecko-macedońskiego oręża, a Aleksander, syn Filipa, podjął próbę budowy wielkiego państwa. Jeden z wybitnych badaczy starożytnej Grecji, Nicholas Hammond, napisał:

Gospodarcze posunięcia króla dotyczące pieniędzy, wymiany handlowej i handlu morskiego, a także eksploatacji bogactw naturalnych, stały się źródłem nowego ożywienia ekonomicznego i dobrobytu zarówno dla krajów śródziemnomorskich, jak i dla ludów Wschodu. Dał on początek nowej epoce, która byłaby znacznie bogatsza, gdyby żył dłużej i pozostawił po sobie dziedzica. 

Nicholas Hammond, Dzieje Grecji, 1977, str. 741.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Wypełnij to pole
Wypełnij to pole
Proszę wpisać prawidłowy adres e-mail.

keyboard_arrow_up