Istota napięć społecznych przewijających się przez cały okres istnienia Republiki Rzymskiej polegała na walce pomiędzy patrycjuszami a plebejuszami o posiadanie gruntów rolnych – ager publicus populi Romani. Warto zatem nakreślić istotę rzymskiego prawa posiadania i własności.

W celu podstawowego wyjaśnienia zawiłości rzymskiego prawa własności warto przybliżyć kilka pojęć prawnych, opierając się na Słowniku encyklopedycznym prawa rzymskiego pod redakcją Witolda Wołodkiewicza z 1986 roku.
Ius in agro vectigali (prawo do korzystania z gruntów publicznych). Dzierżawcy odprowadzali czynsz (vectigal) z użytkowanej na mocy tego prawa działki ziemi. Samo prawo do korzystania z gruntów publicznych przyjęło charakter ograniczonego prawa rzeczowego i stało się pierwowzorem dla dzierżawy wieczystej. Istniała też w prawie rzymskim możliwość zasiedzenia (usucapio), czyli nabycia własności gruntu w wyniku jego użytkowania przez określony czas (czyli de facto posiadania gruntu jako rzeczy). Na mocy prawa do korzystania z gruntów publicznych w Republice Rzymskiej rozdzielano ziemię uprawną zagarniętą pokonanym wrogom.

Z kolei na mocy prawa cywilnego (ius civile) istniała możliwość dokonania aktu kupna lub sprzedaży (mancipatio) określonych gruntów publicznych. Przysługiwało to jednak wyłącznie obywatelom rzymskim. Przedmiotem zakupu lub zbycia mogły być tylko tzw. res mancipi. Owymi res mancipi, czyli rzeczami podlegającymi transakcji, były nie tylko grunty italskie, ale również ruchomości jak niewolnicy czy zwierzęta hodowlane. Innymi słowy, wszelkie grunty i inwentarz żywy na terenie Italii, zagarnięte przez Rzymian pokonanym wrogom, stanowiły własność kwirytarną (obywatelską). Określona ona była mianem dominium ex iure Quiritium i była dopuszczona do obrotu gospodarczego. Jednakże tylko obywatele rzymscy (cives Romani, Kwiryci) mogli dokonywać ich kupna, czyli przeniesienia prawa własności za pomocą wspomnianego mancipatio.
W przypadku zakładania kolonii dla swoich obywateli (coloniae civium Romanorum) Rzymianie stworzyli pojęcie własności prywatnej wyodrębnionej z własności kwirytarnej. Ziemia przekazana rzymskim kolonistom stawała się wówczas ich własnością prywatną — ager privatus ex iure Quiritium (Jerzy Kolendo, Rolnictwo rzymskie [Starożytny Rzym we współczesnych badaniach, 1994, str. 340).

Warto pamiętać, że w prawie rzymskim rozróżniano posiadanie (possessio) będące faktycznym władztwem nad rzeczą (corpus) bez względu na tytuł prawny. Istniało także pojęcie własności (dominium) danej rzeczy. Początkowo prawo rzymskie było niejednoznaczne i nie prezentowało ścisłego odgraniczenia własności (dominium) od posiadania (possessio). Pojęcie wyraźnie wyodrębnionej własności wykształciło się w rzymskiej jurysprudencji dopiero u schyłku republiki (Wiesław Litewski, Rzymskie prawo prywatne, s. 200–220).
Należy mieć na uwadze, że plebs rzymski zawsze starał się ograniczyć apetyty senatorów w zagarnianiu publicznych gruntów. W 367 roku przed Chrystusem przedstawiciele plebejuszy przepchnęli w senacie prawo, zgodnie z którym żaden obywatel nie mógł posiadać więcej niż 500 jugerów ziemi (czyli 125 hektarów). Przepis ten funkcjonował jednak głównie w teorii. Najbogatsi znaleźli wkrótce sposoby, żeby je naginać.

Pierwszym sposobem była sprzedaż przez skarb państwa ziemi publicznej, czyli wspomnianej własności kwirytarnej. Praktyka ta została po raz pierwszy poświadczona w źródłach w 290 roku przed Chrystusem. Formalnie kupujący, dajmy na to bogaty senator, nie mógł być posiadaczem areału większego niż 500 jugerów. Istniał jednak wytrych umożliwiający mu de facto zwiększenie stanu posiadania. Mógł bowiem posiadać dodatkowe grunty (possessio) wchodzące w skład ager publicus, nie będąc formalnie ich właścicielem. Odbywało się to na zasadzie przywłaszczenia (occupatio). Pierwszy taki przypadek miał podobno miejsce już w 293 roku przed Chrystusem. Innymi słowy, ziemię państwową przejmowali w praktyce posesorzy dysponujący odpowiednimi środkami, choć formalnie nie byli jej właścicielami. Znajdowało tutaj zastosowanie wspomniane wyżej ius in agro vectigali (prawo do korzystania z gruntów publicznych). Owe prawo przyjęło charakter ograniczonego prawa rzeczowego, które w późniejszym okresie przekształciło się w dzierżawę wieczystą. Podsumowując, zarówno w jednym, jak i w drugim przypadku z powyższych praw korzystali tylko najbogatsi, pomnażając swój stan posiadania. W 241 roku przed Chrystusem poszczególni urzędnicy republiki zwracali uwagę na coraz większą liczbę nielegalnych użytkowników ziemi publicznej bez żadnego tytułu prawnego (ager occupatorius).
Walkę plebejuszy ze stanem senatorskim o podział gruntów publicznych opisałem w cyklu tekstów zaczynających się od artykułu:
I. Republika rzymska-najbogatsi zawsze żyją kosztem biednych

Terminy
Kolonia — termin ten wywodzi się od łacińskiego colo („uprawiam”), co świadczy o pierwotnie agrarnym charakterze kolonii. Ich zakładanie miało na celu łagodzenie głodu ziemi wśród rzymskiego plebsu, a tym samym rozładowywanie napięć społecznych.
Kwiryci — termin ten oznaczał obywateli, a w epoce klasycznej był używany tylko w liczbie mnogiej. Być może wywodzi się od nazwy jednego z rzymskich wzgórz — Kwirynału, pierwotnie zamieszkanego przez Sabinów — bądź od nazwy sabińskiego miasta Cures. Warto zauważyć, że istnieje wiele hipotez dotyczących pochodzenia tego terminu. W każdym razie w stosunkach dyplomatycznych naród rzymski występował jako Populus Romanus Quiritium.
